Co ja robie tuuuuu? / What are we doing here?


Link 23.10.2010 :: 13:25 Komentuj (3)
Tekst: Natalia

Prawdopodobnie myślicie, że jesteśmy w Chiang Mai na wakacjach. Cóż… prawda – staramy się korzystać z uroków życia w stolicy północnej Tajlandii, ale cel naszego długiego pobytu tutaj (3 miesiące) jest zgoła inny. W ramach programu „Wolontariat Polska Pomoc” (mającego wspierać działania rozwojowe) pracujemy w BABSEA (Bridges Across Borders Southeast Asia). Organizacja jest o tyle ciekawa, że można zaobserwować w niej połączenie zachodniego podejścia do działania- nakierowanego na cel (założyciele BABSEA są Amerykanami) z azjatycki stylem, skupiającym się na samym procesie pracy (pracownicy są Tajami, a atmosfera w biurze i relacje między osobami – zresztą młodymi – są bardzo rodzinne). Cele BABSEA można podzielić na dwa główne obszary: wspieranie klinik prawa w regionie (instytucji działających przy uniwersytetach, gdzie osoby niezamożne mogą otrzymać bezpłatną poradę prawną) i edukacja prawnoczłowiecza – my przede wszystkim działamy w tym obszarze. Oprócz dwóch stałych zadań – prowadzenia zaje (które można określić jako warsztaty z edukacji globalnej) w Juvenil Detention Center (żeński poprawczak) dwa razy w tygodniu i w Wild Flower House (domu samotnej matki, o obu tych miejscach więcej napiszemy wkrótce) często dostajemy zadania związane z większymi przedsięwzięciami BABSEA, m.in. Trio For Justice (impreza sportowa promująca prawa człowieka, która odbędzie sie w listopadzie) i I Ogólnotajska Konferencja Klinik Prawa. A jak na razie chyba najbardziej dumne jesteśmy z warsztatów nt. aktywnych metod edukacyjnych, które przeprowadziłyśmy dla studentów, którzy od stycznia maja kontynuować nasze działania edukacyjne (poniżej parę zdjęć). Efektem naszego pobytu tutaj ma być stworzenie poradnika dla przyszłych trenerów edukacji globalnej pracujących w trudnych, kobiecych środowiskach. A co jeszcze uda sie osiągnąć – same jesteśmy ciekawe.
______________________________________________________________________________________

Text: Natalia

You probably think, that we’re here on holidays. Well... yes, we do enjoy Chiang Mai very much, but our main goal of stay here for such a long time (3 months) is totally different. We got a grant from MFA program „Polish Aid” (it was created to support development activity) and that’s why we work now in BABSEA (Bridges Across Borders Southeast Asia). The organisation itself is very interesting – mix of western way of work – outcome focused (the founders are Americans) and Asian style – process focused (atmosphere in the office and relations between Thai employees are really family-like). The goals of BABSEA can be divided into 2 groups: to support law clinic movement in the region (institutions created within university structures, when indigent person can get free of charge legal advice) and human rights education – and it’s main area of our activity. So, we have two main tasks – preparing workshops in Juvenile Detention Centre twice a week, and in Wild Flower House (single mother house, we’ll write about both these places later). We are also given some smaller tasks concerning events prepared by BABSEA, such us Trio For Justice (sport event which will promote human rights and will be held in November) or 1st Thai Conference of Law Clinics. So far, we are mostly satisfied with workshops we prepared for Thai students about active methods of teaching (see pictures below). Participants are supposed to continue our activity when we leave Thailand. The outcome of project will be a toolkit for future global education trainers, working with rough, female communities and hopefully some other positive changes – but we are curious ourselves what will happen.