Król Phrabat Somdej Phra Paramindra Maha Bhumibol Adulyadej Mahitaladhibet Ramadhibodi Chakrinarubodindara Sayamindaradhiraj Boromanatbophit* kupił


Link 05.12.2010 :: 04:30 Komentuj (1)
... królowej Sikrit korale koloru koralowego.

Pisze: Marta

Poszłyśmy z Mileszem na pocztę. Bardzo znudzona pani z okienka wydała nam znaczki i wróciła do rozwiązywania sudoku.
- Z czym masz? - spytał Milesz, kiedy kończyłam doklejać drugi znaczek. W dziewięciu na dziesięć przypadków znaczki są tu z królem, więc odpowiedź nie była specjalnie zaskakująca.
- To może nie liż tak bardzo... - siostrzana troska Milesza była jak najbardziej na miejscu, bo kiedy przybiłam na kopercie stempel AIR MAIL, pani z okienka zmroziła mnie wzrokiem. Jasne. Podstemplowałam króla. Na szczęście nie liczy się to raczej jako lèse majesté, i dobrze, bo za lèse majesté można tu zarobić 15 lat więzienia.

Król jest wszędzie.
Na billboardach przy większych skrzyżowaniach, zachęcając motocyklistów do noszenia kasku.
Na medalikach noszonych przez poddanych.
Na kalendarzach we wszystkich domach, zakładach fryzjerskich, biednych restauracyjkach, szwalniach, pralniach, przechowalniach.
Na naszej siłowni - portret króla na łonie natury. Na koszarach kawalerii - banner, a na bannerze król na koniu.
W kinie, kiedy przed każdą projekcją pokazuje się pięciominutowy film o tym jaka nasza tajska monarchia jest wspaniała. (Widzowie chłoną tę wspaniałość stojąc na baczność jak do hymnu)

Bo kiedy rządy powstają i upadają, na ulicach demonstrują Czerwone Koszule, Żółte Koszule i cała gama kolorystyczna pomniejszych partii, premier Thaksin raz rządzi a innym razem jest ścigany za terroryzm, Bhumibol Adulyadej trwa, od 64 lat, niewzruszony jak góra Inanthon, ogarniający swoją ojcowską troską wszystkich poddanych - od gór Tannen Taunggyi po plaże Phuket. I właśnie dlatego w dzień urodzin króla, 5 grudnia, Tajowie obchodzą Dzień Ojca: wręczają ojcom i dziadkom kwiaty paciorecznika i noszą się na żółto - w kolorze monarchii.

* "Jego Wspaniałość, Wielki Pan, Siła Ziemi, Nieporównywalna Moc, Syn Mahidola, Potomek Boga Wisznu, Wielki Król Syjamu, Jego Królewskość, Wspaniała Ochrona"

___________________________________________________________________________________________

Writes: Marta
Milesz and I went to the post office. A very bored lady handed us over stamps and got back to her sudoku.
'What do you have?' Milesz asked, when I had finished sticking the second stamp. In 9 per 10 cases, you'd find king's portrait on the stamps here, so the answer wasn't very surprising.
'I wouldn't lick it that much then.' - Milesz's sisterly concern was fully justifiable, when I stamped my letter with 'AIR MAIL', the post lady stopped me cold with her gaze. Right. I stamped the king. Luckily it doesn't count as a lèse majesté, because for a lèse majesté, you can earn 15 years in a jail.

The King is everywhere.
On billboards at the major intersections, encouraging motorcyclists to wear helmets.
On medallions, worn by people.
On callendars hanging in every restaurant, hairdresser's, grocery, supermarket, pharmacy and school
In our gym - poster of the king enjoying nature. On cavalry's barracks - banner with king's equestrian portrait.
In a cinema, when before every movie there are 5 minutes for a short film, displaying how great is our Thai monarchy (audience is absorbing this grandiosity standing at attention, as when the national anthem is being played)

When governments are being estabilished and toppled, Red Shirts, Yellow Shirts and the whole colour range of minor political groups is demonstrating on the streets, prime minister Thaksin sometimes is in the saddle and sometimes is being chased as a terrorist while Bhumibol Adulyadey endures. For 64 years, as steady as Mt. Inanthon, His Majesty The King is enfolding with his fatherly concern all the nation - from Tannen Taunggyi mountains to Phuket's beaches. That's why, on his birthday, on 5th December, Thais are celebrating Father's Day - wearing yellow - the colour of the monarchy and presenting canna flowers to fathers and grandfathers.