Moje 5 minut na uniwerytecie / My (very short) academic career.


Link 10.03.2011 :: 14:45 Komentuj (2)

„Byłaś do tej pory w Tajlandii, Wietnamie, Laosie i Indonezji, który z systemów prawnych oceniasz za najbardziej efektywny?” – to był właśnie jeden z tych momentów w życiu, kiedy musiałam lać wodę i grać mądrzejszą niż jestem… Hmmm, ale chwila – to nie jest pytanie które można usłyszeć od spotkanego autochtona czy innego podróżnika, ale na uniwersytecie… Tylko że ja do października miałam nie przekroczyć progów żadnej uczelni….

Po Dżakarcie odwiedziłam Bandung. Nie, nie znajdziecie tam żadnego powalającego na kolana zabytku, a oprócz pięknego położenia (góry wszędzie naokoło), pysznego jedzenia i niesamowitego masażu głowy nie ma żadnych innych powodów, by tu przyjechać. Aaa, zapomniałam o najważniejszym powodzie – Leni.

Leni poznałam w Chang Mai na konferencji CLE – w Bandung prowadzi zajęcia z prawa karnego porównawczego i jego członkinią zespołu kliniki prawa. W Indonezji studia magisterskie znaczą dużo, zazwyczaj kończy się edukację na licencjacie, więc moje 4 lata na Uniwerku Warszawskim i plan, by napisać magisterkę naprawdę robią wrażenie. Więc tym oto sposobem stanęłam przed grupą 40 studentów (którzy chyba nie zdawali sobie sprawy, że jestem niewiele starsza od nich i że w pośpiechu cerowałam rano moją jedyną sukienkę z zakrytymi ramionami) na wydziale prawa i dzielnie odpowiadałam na pytania. Początkowo myślałam, że nie będą mieli żadnych, ale moje obawy okazały się bezpodstawne – oprócz nieśmiertelnego „Czy masz męża?” pytali też o przemoc domową, posiadanie broni, przestępczość nieletnich, pornografię (ostatnio w głośnej sprawie w Indonezji małżeństwo zostało skazane za sam fakt filmowania siebie samych in flagranti ) i problemy sądownictwa w Polsce.

Jednak to nie zagadnienia karno porównawcze budziły najwięcej emocji, a wszystkie kwestie luźno związane z prawem rodzinnym. „Czy w Polsce można zawrzeć małżeństwo z kimś innej religii?” (w Indonezji nie można, na dodatek każdy musi mieć jakieś wyznanie, które ujawniane jest w dowodzie osobistym). „Tak? A dlaczego? Co w takim razie z religią dziecka”? I coś co mnie zwaliło z nóg „Czy w Polsce można mieszkać razem przed ślubem?”.

Żałuję że byłam tylko na jednych zajęciach – niesamowite jest to, że rzeczy które dla mnie wydają się czymś całkowicie normalnym dla innych są nie do pojęcia – i vice versa. I to, że każda podróż i konfrontacja z inną kulturą zmusza nas do stawiania sobie pytań o swoje własne „ja”. Poza tym nie powiem, ciekawie świat wygląda z drugiej strony katedry:)

_______________________________________________________________________

'You have been to Thailand, Laos, Vietnam and Indonesia so far. What do you think about their legal systems? Which is the most effective one?' - it was one of the moments in my life when I had to pretend I was more intelligent than I actually am....Hmm, but that wasn't the kind of question you usually get from a local or another traveler, it was the kind you'd get at university, and I wasn't supposed to visit any university until October...

I went to Bandung after Jakarta. You can't find any outstanding monuments there. The only reason to visit that place is its amazing location (the city is surrounded by mountains), yummy food and mind-blowing head massage. But to me the most important one is my friend - Leni.

I met Leni in Chiang Mai during a CLE conference. She teaches comparative criminal law and is a member of the CLE team. A master's degree means a lot in Indonesia, where one usually finishes education with a bachelor's, so my four years at Warsaw University and plans to write a master's thesis look impressive. So, I was invited to take part in one class at a local university where I faced a group of 40 students who probable weren't even aware that I'm only a little bit older than they and that I had mended my only dress that morning to add arm coverings. At first I thought they wouldn't have any questions, but my apprehensions appeared to be unfounded. Of course, every conversation in Indonesia includes the inevitable question "Do you have a husband?" But they also asked about domestic violence, weapon possession, juvenile crimes, pornography (not so long ago there was a case in Indonesia in which two spouses were sentenced to jail after filming themselves in flagranti) and the problems with the judiciary in Poland.

The comparative criminal issues weren't the most emotional - it was the family law. "Can you marry someone who follows a different religion from you?" You can't do this in Indonesia. What's more, everyone is obliged to have a religion, which is recorded on an ID card."Yes? Why? And what is the child's religion in that case?" And there was another question that really surprised me: "Can you live together before marriage?

I regret that I attended only one class - it is incredible how we perceive some issues as normal, but at the same time other people can't even comprehend our views. Every time we travel and confront another culture, it forces us to ask ourselves about who the "I" is. In addition, life looks interesting from lector’s perspective;)