pierwszy miesiąc za nami…/the first month’s already passed...


Link 01.11.2010 :: 09:01 Komentuj (5)


Podczas weekendów staramy się podróżować – zobaczcie sami gdzie w północnej Tajlandii udało nam się dotrzeć i co odkryć


We try to travel during our weekends off, so have a look where in the Northern Thailand we’ve been and what we’ve discovered.


możecie znaleźć więcej/ you can see more w naszym albumie/in our gallery


CHIANG DAO – jaskinie ze stalaktytami w kształcie lotosów i posągami buddy, po których oprowadza przewodnik z górskich plemion i gdzie lampy naftowe są wciąż w użyciu.

Caves with lotus-shaped stalactites and Buddha’s status. We were guided by a woman from a hill tribes – she was using a paraffin lamp!











PAI – trochę za bardzo hippisowskie miasto dla nas, ale okolica z kanionami i „zbyt gorącymi” gorącymi źródłami wynagradzała wszystko.



The Town is a little bit too hippie for us, but surroundings (with „too hot” hot springs and canyons) rewarded us everything.











Spływ od THA TON (z największym jak do tej pory posągiem Buddy) do CHIANG RAI (leniwe miasto z niesamowitym nocnym bazarem) i wizyta w CHIANG SEAN, gdzie na rzece Mekong jest granica laotańsko – tajska i można ją przekroczyć tylko przy pomocy łodzi.

The boat trip between Tha Ton (the most impressive Buddha statue so far) and Chiang Rai (chilled out town with awesome night bazaar) and Chiang Sean where is the border between Thailand and Laos and the only way to cross the border is to swim across Mekong river.