Wiatr zmian / Wind of changes


Link 04.01.2011 :: 16:09 Komentuj (6)

pisze:Natalia

W jednym z moich ulubionych “anty-depresyjnych” filmów, “Czekoladzie”, wiatr z zachodu zawsze przynosi jakieś zmiany. W naszym przypadku wiatr zmian nie jest wiatrem zachodnim, tylko wiatrem miłości i to aż z Meksyku. Na dodatek zawiał bardzo mocno, w efekcie czego pocztówki z duetu podróżniczego zamieniają się w singielkę, bez talentu plastycznego, ale za to ciekawą świata, uśmiechniętą i próbującą uchwycić to, co ją zachwyca, przy pomocy fotografii.

Sama nie do końca chyba potrafię nazwać swoje uczucia, potrzebuję czasu, a jak będę umiała je nazwać to znaczy że nie ma już o czym rozmawiać:) Mam tylko nadzieję, że wystarczy mi otwartości na świat i pokory, by podróżować samej (ale nigdy samotnie!). I że jak do tej pory będę spotykać samych dobrych ludzi na swojej drodze…

Pozostaje mi zaprosić Was do śledzenia pocztówek. Pierwszy przystanek – Laos!

________________________________________________________________________________________

writes:Natalia

One of my favorite „anti-depression” movie is „The chocolate” – in the story the wind from the west always causes changes. In our case wind of changes wasn’t from the west, but it was wind of love from Mexico. And what is more, it blew very strongly and the consequence is that postcards from travel duo turns into the single, without art gift, but curious about the World, smiling and trying to depict what makes her delighted through photos.

I can’t describe how do I personally feel, I need some time… And finally when I will be able to name my feelings it’ll mean that there is nothing to talk about:) I hope that I’ll be open and humble enough to travel on my own (but never lonely!). And I’ll keep meeting only good people on my path.

So, I can just encourage you to follow postcards. First stop – Laos!